6 Rajd Ziemi Bocheńskiej – relacja i wywiad z żegocińską załogą

3
1090

2 czerwca 2018 roku został rozegrany 6 Rajd Ziemi Bocheńskiej, który wzbudził spore zainteresowanie wśród naszych mieszkańców. Jeden z odcinków specjalnych przebiegał przez tereny położone w Gminie Żegocina, a dodatkowo w rajdzie wystąpiła załoga z Żegociny – Łukasz Czubaj i Dominik Bubula.   Poprosiliśmy ich o relacje z rajdu.

Do startu zgłoszonych zostało 99 załóg, z czego 63 walczyło o punkty w klasyfikacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska oraz Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Podkarpacia.

Gwiazdami zawodów byli wicemistrzowie Polski – Maciej Kasperczyk i Damian Syty w Fordzie Fiesta R5. Zawodnicy ci wystartowali w klasie GOŚĆ, co oznaczało, że ich wynik nie będzie się liczył w klasyfikacji generalnej.

Rywalizacja zapowiadała się nadzwyczaj emocjonująco, gdyż na trasie zobaczyliśmy czołową trójkę pierwszej rundy tegorocznych mistrzostw Śląska. Aktualni liderzy punktacji i zwycięzcy pierwszej rundy – Damian Kostka i Mateusz Martynek (Honda Civic), ponownie zmierzyli się z Gracjanem Grelą i Martą Momot (Honda Civic) oraz Mateuszem Bojanowskim, którego pilotował Andrzej Ksyt.

Jak się szybko okazało, żadna ze stawianych w roli faworytów załóg nie spełniła pokładanych w nich oczekiwań. Liderami po dwóch przejazdach próby KRIS-BUD okazali się Ustronianie – Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka za sterami Hondy Civic. Pierwszy przejazd odcinka Kamionna został odwołany, co zaowocowało kompletem zwycięstw oesowych i zdecydowanym prowadzeniem załogi Hondy.

Drugi przejazd Kamionnej, to popis Gracjana Greli i Marty Momot w Hondzie Civic. Odnotowali oni zwycięstwo na tej próbie i uplasowali się na drugim stopniu podium w generalce, tuż za załogą Żarłok/Pietruszka.


Dotychczasowi liderzy ze spokojem dowieźli wypracowaną przewagę do mety i zakończyli rywalizację zwyciężając w 6 Rajdzie Ziemi Bocheńskim. Gracjan Grela i Marta Homot zakończyli zawody na drugim stopniu podium. Trzecie miejsce zajęli Krzysztof Stańdo i Krzysztof Grzesik.

Na ostateczne wyniki pierwszej dziesiątki wpływ miało załamanie pogody.

Tak prezentuje się Klasyfikacja generalna 6 Rajdu Ziemi Bocheńskiej:

W rajdzie udział wzięła żegocińska załoga Czubaj Rally Team, w skład której wchodzą Łukasz Czubaj oraz Dominik Bubula. Ich Citroen Saxo został przygotowany do zmagań w PPC (Puchar Peugeota i Citroena) w ramach RSMŚl. Łukasz i Dominik zaprezentowali bardzo szybkie tempo, które zaowocowało wysoką pozycją w klasie, jak i w klasyfikacji generalnej przez całą długość trwania imprezy.

Przebieg zmagań w relacji kierowcy CRT Łukasza Czubaja:

Po nieudanym starcie w Rajdzie Baborowa, do Rajdu Ziemi Bocheńskiej postanowiliśmy podejść na świeżo, oddając nasze rajdowe Saxo w ręce p. Kuśnierza. Na pierwszym odcinku – KRIS-BUD, okazało się, że samochód spisuje się rewelacyjnie. Pozwoliło nam to na zanotowanie dwukrotnie drugiego czasu w klasie na odcinku Kris-Bud oraz wygrać drugi przejazd mojego domowego odcina Kamionna. Pierwszy się nie odbył. Na ostatnią pętle rajdu wyruszyliśmy jako liderzy klasy PPC. Szybko okazało się, że założenie opon typu slick, to była błedna decyzja z powodu ulewy, która złapała nas na odcinku KRIS-BUD. Zachowawczą jazdą udało nam się utrzymać prowadzenie. Na dojazdówce do odcinka Kamionna, postanowiliśmy wymienić dwie przednie opony na opony deszczowe, które zabraliśmy ze sobą z serwisu. Jak się okazało, była to trafiona decyzja, ponieważ dodatkowo punktowany przejazd Power-stage, zakończyliśmy na 2 miejscu w klasie oraz 2 miejscu w klasyfikacji generalnej rajdu. Wyruszyliśmy na ostani odcinek specjalny Bochnia zajmując 1 miejsce w klasie z 1.5 sekundową przewagą nad Łukaszem Godulą. Niestety na ostatnim odcinku specjalnym, nie udało nam się obronić 1 miejsca przegrywając je o 0,1 sekundy kończąc ostatecznie na 2 miejscu w klasie oraz 5 w klasyfikacji generalnej rajdu.”

Swoimi wrażeniami podzielił się również pilot Dominik Bubula:

Rajd Ziemi Bocheńskiej to bardzo wymagające odcinki, spadania, szybkie partie. Już na zapoznaniu wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Skupilismy się na bardzo szczegółowym opisie trasy, pozwoliło nam to szybko poruszać się po odcinkach. Na pierwszej pętli już wiedzieliśmy, że mamy dobre tempo, trzeba było je utrzymać do końca. Czuliśmy dodatkowa presję, tym bardziej, że jedziemy u siebie, lecz zachowany spokój i świetna jazda Kuby pozwoliła nam na zajęcie 2 miejsca w klasie PPC i 5 w klasyfikacji generalnej. Jestem bardzo zadowolony z tego startu. Zdobyliśmy kolejne cenne doświadczenie, które na pewno będą atutem w przyszłości.”

Gratulujemy osiągniętego wyniku i życzymy dalszych sukcesów.

fot. Janusz Boruta

3 KOMENTARZE

  1. zy ktoś mi wyjaśni co mieszkańcy wsi przez które był rajd mieli z tego oprócz tego ze cały dzień nie mogli wyjść z domu bo wariaci zrobili sobie zabawę z ochrona policji?

    • Kierowiecu. To mają mieszkańcy, że świat jest trochę większy niż czubek ich nosa i nie ubędzie ich (na co z resztą większość się zgadza) jeśli przez jeden dzień będą mieli utrudniony dojazd do posesji. Ale zawsze się zajdzie jakiś Janek, który nie lubi oddać 10 cm działki pod drogę, czy utrudnia inwestycje potrzebne dla mieszkańców “bo po przez moje nie pójdzie i już”, który wiecznie będzie robił problem. To są zawody sportowe i raz do roku na pewno nie jest to zła opcja żeby ludzie usłyszeli o takim terenie jak powiat Bocheński. Dla Ciebie pewnie to jest dziwne, bo nie możesz przez jedną sobotę wyjechać/wjechać na działkę ale jesli popatrzył byś szerzej, to im większy napływ ludzi spoza naszych terenów, nawet jako kibice, tym zawsze lepszy ruch na naszym terenie i większa szansa na rozwój całej gminy. Spróbuj to jeszcze przemyśleć bo “to powinni zblokować” nie jest dobrym motto.

  2. Spoko…?😁 dobrze gadasz „jedenzwiekszych” w sumie mam gdzieś sport tego typu ale jak ktoś lubi… proszę bardzo😜 w sumie tez byłbym trochę zdenerwowany z okazji blokowania dojazdu do domu… ale co tam…! Dajcie ma luz…!😁

Comments are closed.