Czy czekają nas drastyczne podwyżki opłat za śmieci?

10
1265

Wszystko wskazuje na to, że mieszkańców Gminy Żegocina czeka spora podwyżka opłat za odbiór śmieci. Właśnie unieważniono pierwszy przetarg na odbiór odpadów komunalnych, do którego zgłosiły się dwie firmy : Traszkan oraz Ekombud. Najkorzystniejsza z nich była ponad 90 % wyższa niż w ubiegłym roku!

Zdjęcie ilustracyjne – fot. nowiny24.pl

Pierwszy przetarg nieograniczony o nazwie: “Odbiór i zagospodarowania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości zamieszkałych na terenie Gminy Żegocina” został ogłoszony przez nowego Wójta Wojciecha Wronę w dniu 21 listopada. Zgłosiły się dwie firmy: TRASZKAN z Zegartowic z kwotą 793 296 zł oraz EKOMBUD z Bochni , który zaproponował 844 800 zł. Ze względu na to, że najkorzystniejsza z podanych cen przewyższała kwotę, jaką Urząd Gminy zamierzał przeznaczyć na realizację, przetarg w dniu 29 listopada unieważniono. Co istotne, cena zaproponowana przez firmę TRASZKAN o ponad 90 % przekracza ubiegłoroczną ofertę! 

W ubiegłym roku Urząd Gminy również dopiero w trzecim przetargu wybrał firmę, która w bieżącym roku odbiera odpady na terenie Gminy Żegocina (dwa pierwsze przetargi ze względu na zbyt wysoką kwotę, również zostały unieważnione). W wyniku postępowania na wykonawcę została wybrana firma TRASZKAN za kwotę 414 000 zł brutto. W grudniu 2017 Rada Gminy przyjęła uchwałę, która ustalała stawki opłat za odbiór śmieci, które obowiązują obecnie:
Odpady segregowane:
– 12 zł miesięcznie – gospodarstwa jednoosobowe
– 24 zł miesięcznie – gospodarstwa dwuosobowe
– 32 zł miesięcznie – gospodarstwa powyżej dwóch osób
Odpady niesegregowane:
– 37 zł miesięcznie – gospodarstwa jednoosobowe
– 47 zł miesięcznie – gospodarstwa dwuosobowe
– 74 zł miesięcznie – gospodarstwa powyżej dwóch osób

Ubiegłoroczna uchwała miała w swoim założeniu, pomaagać rodzinom wielodzietnym. W praktyce jednak często korzystają na miej gospodarstwa, w których mieszka po dwie rodziny i więcej. Czy podział ten jest sprawiedliwy? Czy rodzinom wielodzietnym nie można pomóc w inny sposób? Ciekawi jesteśmy Waszych opinii.

Nie trudno domyślić się, że bardzo trudno będzie utrzymać ubiegłoroczne ceny. Sprawa jest poważna, ponieważ podwyżka jest ogromna, a do końca roku nie pozostało zbyt dużo czasu.
Do sprawy podwyżki odniósł się Wójt Wojciech Wrona na ostatniej sesji: Jest to dla mnie bardzo niepokojąca informacja. Konsultowałem się z Wójtami gmin sąsiednich, wszędzie są podwyżki, a ceny są bardzo wysokie. Podwyżka pewnie jest nieunikniona, ale będziemy negocjować, by te ceny obniżyć. – powiedział Wójt.
Głos zabrał też sołtys Łąkty Górnej Tadeusz Stary, który przypomniał ubiegłoroczne problemy z przetargiem i zasugerował, aby zastanowić się nad nowym podziałem kosztów na gospodarstwa:  Do tej pory to było tak, że rozdzielaliśmy koszty na gospodarstwa jednoosobowe, dwuosobowe i trzyosobowe. Sytuacja była taka, że trzy osoby płaciły tyle co dziesięć osób.

Podwyżki cen mają związek z nowym prawem, które zmienia zasady składowania odpadów, nowe wymogi dotyczące sortowania oraz przede wszystkim z rosnącymi kosztami zagospodarowania odpadów w RIPOK-ach (Regionalne Instalacje Przetwarzania Odpadów Komunalnych), które są pochodną m.in. radykalnie wzrastających opłat marszałkowskich za składowanie odpadów.

Przy okazji, powraca temat budowy PSZOKu czyli Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, który został przewidziany w Łąkcie Górnej obok oczyszczalni ścieków, a ma być wykonany do końca lipca 2019.

10 KOMENTARZE

  1. Sołtys – P. Tadeusz ma racje – w domu gdzie mieszkają 3 osoby ponosi się takie same koszt opłat za śmieci co w domu co mieszka 14 osób – a ilości wygenerowanych śmieci w takich gospodarstwach jest 5 razy większa.
    Można przejść się po okolicach i takich domów jest baaardzo dużo.
    To jest bardzo ważny punkt do zmiany.
    Panie Wójcie – proszę działać.

  2. Ja bym proponował jakiś podział na zasadzie funkcji logarytmicznej. Przykładowo:
    1 osoba 20 zł
    2 osoby 35 zł
    3 osoby 50 zł
    4 osoby 60 zł
    5 osób 68 zł
    6 osób 74 zł itd
    A dodatkowo, pomoc rodzinom wielodzietnym, na ich wniosek za pomocą jakiś deklaracji. Mają 5 małych dzieci – to jakieś ulgi dla nich.

  3. Patriota masz rację cena nie powinna być uzależniona liniowo od liczby członków rodziny. Moje obserwacje są takie że częstokroć w gospodarstwach o dużej liczbie domowników tych śmieci jest mniej niż tam gdzie są trzy lub dwie osoby. Może to ma jakiś związek z tym że bardziej się oszczędza tam gdzie więcej ludzi i może np robi się kompoty zamiast napojów w plastiku. Nie wiem ale coś w tym jest

  4. Patrioto ponadlokalny, pozwolę sobie na polemikę:
    Oczywistym jest, że dwa gospodarstwa domowe o identycznej liczbie domowników mogą wytwarzać zupełnie różne ilości śmieci. Czy problemem jest policzenie “za worek”? Płacę za to co ja wyrzucam. Moim zdaniem ustalanie opłat od osoby jest krzywdzące (Już nawet nie wspominam o naliczaniu od gospodarstwa domowego) Popieram oczywiście pomysł pomocy rodzinom wielodzietnym.

    • Zgodnie z ustawą działania Gminy mają ograniczyć niekontrolowany na przykład wywóz śmieci do lasów jak i zachęcić mieszkańców do ich segregacji – idźmy z duchem czasów. Jeśli zrobisz opłaty za worek uwierz mi śmieci pojawią się w lasach.
      Jako podstawa naliczenia opłaty za śmieci może byc:
      – liczba mieszkańców na danej posesji,
      – ilość zużytej wody (u nas nie do zrealizowania),
      – powierzchnia lokalu mieszkalnego

      Nie ma mowy o ilości śmieci mierzonych w workach- od takiego sposobu już odeszlismy.

      Aby pomóc rodzinom wielodzietnym można zastanowić się nad opłata od osoby ale osoby pełnoletniej. Wówczas rodziny wielodzietne będą mieć łatwiej a unikniemy sytuacji o jakiej radni wspominali już od oewnego czasu, a którą przytoczył na sesji sołtys Łąkty.

    • Panie Kaziu, muszę Pana sprowadzić jednak na ziemię. Opłata za worek to logiczne rozwiązanie, ale niestety musimy do Niego jako społeczeństwo dorosnąć. Domyślasz się pewnie, że sporo mieszkańców by takich worków wogóle nie wystawiało, a śmieci podrzucali gdziekolwiek lub co gorsze palili w piecach?!
      Tylko odgórne narzucenie stawek na gospodarstwa/osoby ma sens w naszym środowisku.

  5. Opłata “za worek” to dopiero byłoby beznadziejne rozwiązanie bo znajdą sie tacy co byc nic śmieci nie produkowali a lasy i rowy dopiero zapełniły by się śmieciami!!!

  6. Rodziny wielodzietne dostały 500+, więc nie rozumiem dlaczego mają być traktowane szczególnie także tutaj. Proponuje prosty rachunek. Dzielimy koszty przez liczbę mieszkańców i każdy płaci tyle samo.
    Dalej. Jest gdzie oszczędzać.
    Pierwszy z brzegu przykład. Podajemy adresy mailowe do urzędu gminy i upomnienia idą drogą mailową za free. Teraz urząd rozsyła wezwania do zapłaty listami. Toż to głupota i rozrzutność.
    Dwa. Warunki dla firmy oczyszczającej. Słyszę, ze mają jakieś ciekawe pomysły: np. nie chcą odbierać opon. Firmy się rozbestwiły paskudnie. Może wzorem innych przypadków, kilka gmin powinno sie zmówić i przystąpić do przetargu wspólnie?Ich pozycja do negocjacji byłaby chyba lepsza.
    Trzy ograniczmy ilość śmieci. Klasyczny przykład – cmentarz parafialny. Po cooooooo, pytam po co tyle zniczy na cmentarzu. Może lepiej stanąć na grobem i się pomodlić niż zapalać kolejny znicz. Po czym ksiądz proboszcz zwraca uwagę na olbrzymie koszty utrzymania cmentarza. Ludzie myślcie trochę. Na marginesie, za utrzymanie cmentarza odpowiada nie tylko parafia ale także gmina.

  7. Popieram Ekologa rozsądnego, zwłaszcza w sprawie cmentarza. Grób nie powinien wyglądać jak stragan na odpuście, a wygląda. Czy duszy przyda się bardziej 20 zniczy niż 2? I czy naprawdę śp. Babcia potrzebuje plastikowe kwiaty od każdego wynika osobno, zamiast się rodzinnie poskładać na jeden? Może warto, żeby ksiądz proboszcz powiedział to wprost, bo mówi za delikatnie, a niektórzy myślą, że jak na grobie zostanie pusty metr kwadratowy to go sąsiad obgada, że biedny, chytry i nie kocha sp. Babci

Comments are closed.