O planach na przyszłość i zmianach w UG – rozmowa z Wójtem Gminy Żegocina Wojciechem Wroną.

0
1843

Wojciech Wrona piastuje urząd Wójta Gminy Żegocina już 5 miesięcy. Od początku tej kadencji widać zmiany, choć nie są to zmiany radykalne. Z nową władzą mieszkańcy wiążą spore nadzieje. Ostatnie pół roku w naszej gminie przyniosło małą rewolucję nie tylko w osobie wójta, ale także nowej Rady Gminy, pracowników Urzędu Gminy i dyrektor CKSiT. Po pól roku od czasu wyborów, zaprosiliśmy wójta gminy Żegocina na rozmowę. Zadaliśmy kilka pytań o aktualne problemy i plany na przyszłość. Po tym czasie można bowiem zacząć weryfikować działania wójta z planami z październikowej kampanii wyborczej.

Łukasz Matlęga: Dzień dobry Panie Wójcie. Niedługo minie 5 miesięcy odkąd objął Pan Urząd Wójta Gminy Żegocina. Jak ocenia Pan ten okres? Czy coś Pana zaskoczyło?
Wojciech Wrona: Dzień dobry. Rzeczywiście to już prawie pięć miesięcy mojej pracy na stanowisku wójta. Przez ten okres skupiłem się głównie na analizie sytuacji finansowo-organizacyjnej gminy. Był to również okres mojej bardzo wytężonej pracy na różnych płaszczyznach działalności urzędu, jednak zanim objąłem urząd, zdawałem sobie sprawę z ogromnej odpowiedzialności i zadań z którymi będę się musiał zderzyć zaraz na początku kadencji, dlatego też ciężko mówić czy coś mnie zaskoczyło.   

Z jakimi problemami przyszło się Panu zmierzyć już na początku kadencji?
Na tak odpowiedzialnym stanowisku problemów nie brakuje, jednak  zdecydowanie  w tak małych gminach jak nasza, największymi  problemami  są: brak środków finansowych na realizacje podstawowych zadań gminy oraz przenoszenie przez władze centralne coraz szerszego zakresu działań na samorządy gminne.

W Urzędzie Gminy jak i w jednostkach mu podległych ostatnio sporo zmian personalnych. Mamy nową Panią Skarbnik, nową Panią Dyrektor CKSiT i kilka nowych osób w Urzędzie Gminy. Z czego wynikały te zmiany i czy jeszcze jakieś są planowane.
Zmiany personalne podyktowane były przejściem w/w pracowników na zasłużoną emeryturę. Obecnie chcemy zatrudnić informatyka, planuję również w drodze konkursów obsadzić stanowiska kierownicze w nowo tworzonych referatach gminy.

Skoro jesteśmy już przy zmianach, nie jest tajemnicą, że takie również zapowiadają się w Ośrodku Zdrowia. Kierownik placówki Pan Gabriel Kwinta już w zeszłym roku zapowiadał przejście na emeryturę. Wskazywał Pan w kampanii wyborczej, że planuje reorganizacje tej placówki i skrócenie kolejek do lekarzy. Jak zamierza Pan to wykonać i czy znalazł Pan już następcę Pana Kwinty?
W trakcie moich rozmów z mieszkańcami, wiele osób wskazywało na problem kolejek do lekarzy pierwszego kontaktu. Analiza sytuacji organizacyjnej ośrodka zdrowia i rozmowy z jego Kierownikiem pokazały, iż problem kolejek wynika głównie z braków kadrowych i jest to problem nie tylko naszej gminy. Obecnie intensywnie poszukujemy nowych lekarzy. Mam jednak nadzieję,
że uda nam się wkrótce ich pozyskać i tym samym poprawić jakość świadczonych usług medycznych.

Obiecał Pan przed wyborami poprawę relacji mieszkaniec – pracownik urzędu oraz dostosowanie godzin pracy do potrzeb mieszkańców. Zmiana jest – w poniedziałki Urząd Gminy czynny jest o godzinę dłużej (7.30-16.30), w piątek godzinę krócej. Czy to nie za mało? Większość mieszkańców i tak będzie musiała wziąć sobie wolne żeby załatwić pewne sprawy.
Zdecydowanie zależy mi na dobrej relacji pracownik urzędu – petent. Wprowadziliśmy cykliczne spotkania z pracownikami, na których omawiamy różne aspekty funkcjonowania urzędu, a to wszystko po to, by nasi mieszkańcy i inne osoby korzystające z urzędu były w pełni zadowolone. Wprowadzona zmiana czasu pracy Urzędu poprzez wydłużenie godzin otwarcia jest krokiem wynikającym z postulatów naszych mieszkańców. W  tej chwili wydłużyliśmy pracę o godzinę, tj. w poniedziałki, jeśli będzie taka potrzeba to w przyszłości  zwiększymy jeszcze o godzinę. Na razie analizujemy, czy wprowadzona zmiana o jedną godzinę spowodowała jakieś zainteresowanie mieszkańców.

Jakie zmiany przewiduje Pan jeszcze w Urzędzie Gminy?
W najbliższym czasie przymierzamy się do reorganizacji urzędu tj. tworzenia referatów. Jest to tak naprawdę najważniejszy krok do tego, aby usprawnić funkcjonowanie urzędu gminy. Struktura większości gmin bazuje na tego typu organizacji pracy. Na ich czele staliby kierownicy, odpowiedzialni za funkcjonowanie poszczególnych referatów. Nadal wspólnie z Radą Gminy zastanawiamy się nad utworzeniem referatu, który przejąłby Zakład Gospodarki Komunalnej. W niedalekiej przyszłości planujemy również remonty niektórych pomieszczeń gminnych, które nie były przez wiele lat odświeżane.

Kolejnym ważnym punktem w Pana programie wyborczym była „Żegocina – jako miejsce przyjazne inwestorom”. Ten problem narastał od lat i w przeciwieństwie do innych gmin nie potrafiliśmy przyciągać do gminy przedsiębiorców z zewnątrz. Nasza gmina nie posiada w zasadzie żadnych terenów, na których można inwestować. Jak Pan chce to zmienić? Czy nie warto pomyśleć w przyszłości o jakiejś małej strefie gospodarczej – a jeśli tak to gdzie?
Dzisiaj poważny inwestor pyta o duże działki, z dobrym dojazdem, najlepiej uzbrojone i  oddalone od budynków mieszkalnych.  Niestety takich bardzo dużych obszarów inwestycyjnych nasza gmina nie posiada, a obecne rozwiązania planistyczne raczej nie zakładają  budowy dużych przedsiębiorstw. Jest jednak kilka miejsc w naszej gminie na tzw. małe strefy gospodarcze, jednak by je utworzyć potrzeba będzie zgoda kilku lub kilkunastu osób, tak aby połączyć podzielone parcele w całość. Będziemy w/w rozwiązania proponować właścicielom takich gruntów. Przystąpiliśmy  również do zamiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, które określi w sposób ogólny politykę przestrzenną i zasady zagospodarowania terenów naszej gminy.

Zmienimy teraz temat o 180 stopni. Turystyka. Żegocina często nazywana jest „Bramą Beskidu Wyspowego”, a przed laty słynęła jako Gmina turystyczna. W ostatnich latach temat ten został jakby zaniedbany – jak odwrócić ten trend? Mimo, że nie mamy takich zabytków jak sąsiedni Wiśnicz czy Lipnica to wygrywamy pięknymi krajobrazami, a i ciekawych miejsc nie brakuje.
Rzeczywiście jesteśmy Bramą Beskidu Wyspowego, bo to u nas kończy się Pogórze Wiśnickie i zaczyna Beskid Wyspowy, dalej otwierając  swą drogę na Gorce i Tarty. Trendy turystyczne bardzo się zmieniły w ostatnim czasie, wynika to min. z poprawy jakości życia Polaków. Ta sytuacja powoduje, że  coraz więcej osób wybiera wypoczynek wakacyjny i feryjny w zagranicznych kurortach. Nasza gmina ma jednak wiele pięknych widokowo miejsc, które warto promować  i tutaj  trzeba powalczyć  o tzw. turystę weekendowego. Coraz więcej osób z większych miast ucieka na wieś w poszukiwaniu spokoju, czystego powietrza oraz dobrej regionalnej kuchni. Dlatego chcemy  inwestować w lokalną turystykę min. budując wieże widokowe, altanki i wiaty w miejscach atrakcyjnych, myślimy też o uruchomieniu tras do narciarstwa biegowego. Ważne jest też to co mamy w samym centrum Żegociny, mam tu na myśli chociażby utworzenie miejsca parkowo-rekreacyjnego. Musimy też poprawić jakość powietrza w naszej gminie, bo tylko wtedy będzie ktoś chciał do nas przyjechać.

Wspominał Pan w kampanii również o rewitalizacji centrum Gminy.
Serce naszej gminy czyli centrum Żegociny powinno być  nowoczesne i atrakcyjne, również pod kątem turystycznym, ale też dla samych mieszkańców, bo to nasza wizytówka. Z pewnością mamy problem z większością budynków znajdujących się w ścisłym centrum Żegociny, gdyż nie należą one do gminy, tylko do osób prywatnych, Gminnej Spółdzielni SCH czy Parafii. W związku z tym, gmina nie może być inwestorem na takich obiektach. Jednak będziemy prowadzić rozmowy z właścicielami  i zachęcać do inwestowania i zmiany wyglądu budynków. Będziemy również pomagali, jeżeli będzie taka wola w poszukiwaniu programów pomocowych na rewitalizację budynków, placów i parkingów.

Oświata. Jak wiemy, wraz z poprzednim Wójtem Jerzym Błoniarzem odszedł pomysł budowy żłobka w centrum Żegociny. Projekt tej lokalizacji zgodnie odrzucili samorządowcy. Czy to oznacza, że w najbliższych latach możemy o żłobku zapomnieć?
Pomysł budowy żłobka w zaproponowanej lokalizacji nie przekonał obecnych radnych, którzy odrzucili ten postulat. Nie oznacza to jednak, że takiego żłobka nie będziemy w ogóle budować. Mamy gotowy projekt, są też propozycje zagospodarowania już istniejących budynków, gdyż formy wsparcia przewidują nie tylko budowę, ale też przebudowę i remont już istniejących budynków. Warto jednak na początku zrobić diagnozę wśród rodziców i mieszkańców, czy taki żłobek jest rzeczywiście potrzebny w naszej gminie, bo trzeba też pamiętać o kosztach jego późniejszego utrzymania. Mając wyniki takiej diagnozy będzie można podjąć decyzję co do zasadności tworzenia takiego obiektu.

W tym miejscu należy wspomnieć o spełnionej obietnicy – będziemy mieli w Żegocinie Technikum. To dobra informacja dla absolwentów tzw. „podwójnego” rocznika. Pan jako były wicedyrektor Zespołu Szkół na pewno dobrze zna ten temat. Czy takie technikum ma szanse się utrzymać i czy będzie poszerzało swoja ofertę o kolejne profile?
Nasz Zespół Szkół posiada w swojej ofercie edukacyjnej liceum ogólnokształcące, liceum o profilu Straż Graniczna oraz Branżową Szkołę I Stopnia. Samorząd Gminy wspólnie z  Dyrekcją i Gronem Pedagogicznym podjęli decyzję o utworzeniu nowego typu szkoły wchodzącej w skład Zespołu Szkół. Radni najpierw podjęli uchwałę intencyjną a wkrótce podejmą uchwałę  – Akt Założycielski Technikum. O pełni sukcesu będziemy mogli powiedzieć dopiero za jakiś czas, myślę że wstępnie po tegorocznym naborze. Co do kierunków kształcenia daliśmy Pani Dyrektor i Gronu Pedagogicznemu swobodę decyzji. Wstępnie ustalono, że będzie to technik informatyk i technik obsługi turystycznej, zaznaczyć jednak należy że to będzie szkoła (5-letnia) dla absolwentów szkół podstawowych.

Sprawa Przedszkola w Łąkcie Górnej. Wiemy, że były problemy z wykonawcą, który zszedł z budowy, żeby znów na nią powrócić. Teraz pojawiają się kolejne, m.in. z podjazdem dla niepełnosprawnych i dodatkowymi kosztami.  Czy uda się wszystko dokończyć w planowanym terminie? Przed Urzędem Gminy jeszcze przetarg na wyposażenie przedszkola.
Od listopada kiedy objąłem urząd wójta, firma która realizowała zadanie pt. Przebudowa budynku przedszkola samorządowego w m. Łąkta Górna szansą na dobry start małego dziecka”  zerwała z Gminą Żegocina umowę na realizację dalszej części zadania, argumentując swoją decyzję brakiem uzyskania żądanej gwarancji zapłaty. Taka gwarancja to dodatkowe zabezpieczenie finansowe inwestycji na wypadek nie wypłacalności jednej ze stron. Koszt takiego zabezpieczenia to ok. 5% wartości całej inwestycji, płatne po połowie każdej ze stron. Była by to kwota ok. 50 tyś. zł. wpłacona do banku w formie bezzwrotnego zabezpieczenia. Po zerwaniu umowy przystąpiliśmy do wielogodzinnej negocjacji  z właścicielami firmy, tak aby przekonać wykonawcę do powrotu na plac budowy na warunkach zawartych w umowie. Mieliśmy świadomość,  że kolejny przetarg będzie dla nas o wiele droższy i niekorzystny. Art. 694 kodeksu cywilnego mówi również, że nieuzyskanie żądanej gwarancji zapłaty przez wykonawcę  w wyznaczonym terminie upoważnia do odstąpienia od umowy z winy inwestora.  W grę wchodziło zatem też ewentualne odszkodowanie dla firmy z tytułu poniesionych strat. Po ponad dwutygodniowej przerwie i długich rozmowach firma zdecydowała jednak, że będzie kontynuowała prace na zasadach zawartych w umowie pierwotnej.  Gdy wydawało się że wszystko wróciło do normy, okazało się że budowa posiada kilka błędów konstrukcyjnych, powstałych na etapie projektowania obiektu. Pierwszy to brak podjazdu od frontu budynku dla osób niepełnosprawnych, które zostało zakwestionowane przez Instytucję Zarządzającą, przyznającą  w ramach programu RPO punkty, przekładającą  się bezpośrednio na otrzymaną dotację. Podjazdy dla niepełnosprawnych przy budynkach użyteczności publicznej są bardzo mocno punktowane, w związku z tym budynek bez podjazdu nie byłby uwzględniony w dofinansowaniu. Po drugie budynek posiada złe wymiary klatki schodowej, tą uwagę z kolei zakwestionowali strażacy, gdyż nie spełnia ona wymogów drogi przeciwpożarowej.  Na bieżąco próbujemy jednak rozwiązywać problemy techniczne i mam nadzieję, że uda nam się jakoś wybrnąć z tej trudnej sytuacji. Obecnie ogłaszany jest przetarg na wyposażenie kuchni, będziemy też wyposażać pozostałe pomieszczenia, tak aby pierwszego września uruchomić przedszkole.

Przedszkole to jedno, druga sprawa, na którą zwracają uwagę mieszkańcy Łąkty Górnej to budowa nowej szkoły. W miejscowości tej dzieci ciągle przybywa i wkrótce może się okazać, że nie pomieszczą się w istniejących budynkach. Jakie plany dot. szkoły ma Urząd Gminy na najbliższe lata?
W ostatnim czasie w Łąkcie Górnej mocno zwiększyła się ilość budowanych domów jednorodzinnych. Cieszy mnie bardzo fakt, że głównie młodzi wybierają naszą gminę i osiedlają się właśnie tutaj. Przybywa zatem dzieci w przedszkolach i szkołach. W Łąkcie budowane jest nowe przedszkole, ale powstaje poważny problem ze szkołą, która w najbliższych kilku latach nie będzie mogła pomieścić wszystkich uczniów. Problem ten został zgłoszony przez Panią Dyrektor, radnych oraz sołtysa z Łąkty Górnej. Mimo że wywodzę się ze środowiska oświatowego i znam dobrze tą szkołę postanowiłem zorganizować spotkanie, na którym wstępnie zarysowano plan działań na najbliższe lata. Ustalono, że istnieje potrzeba dobudowy około ośmiu klas lekcyjnych. Obecni na spotkaniu projektant i inżynier budownictwa przedstawili możliwość dobudówki do obecnej sali gimnastycznej. Wstępnie przyjęto propozycję stworzenia projektu budowlanego, a w późniejszym czasie aplikowanie o środki finansowe, gdyż tylko dzięki funduszom zewnętrznym, będzie możliwość rozbudowy tej szkoły.

Skoro jesteśmy już przy Łąkcie. Urząd Gminy przygotowuje się do budowy PSZOKU – czy mieszkańcy mają się czego obawiać?
Obecnie wiele polskich gmin stoi przed wyzwaniem wybudowania punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, tzw. PSZOK-u. O obowiązku budowy takiego punktu mówi ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Już w zeszłym roku przy poprzedniej władzy przystąpiono do stworzenia takiego projektu i jako miejsce wskazano działkę w obrębie Zakładu Gospodarki Komunalnej w Łąkcie Górnej. Do budowy budynku jednak nie przystąpiono ze względu na brak zgody wymaganej przepisami prawa budowlanego. Chodzi o to, że inwestycja wymaga pozwolenia na budowę a dokonano tylko zgłoszenia robót budowlanych do Starostwa Powiatowego. Musimy zatem stworzyć nowy projekt z wszystkimi wytycznymi i tym razem wystąpić do Starostwa z wnioskiem pozwolenia na budowę. Wymagania odnośnie PSZOK-u ściśle definiują jak ma wyglądać taki budynek. Nie ma obaw dla mieszkańców, gdyż ustawodawca dokładnie precyzuje standardy sanitarne, które PSZOK powinien spełniać. Trzeba też wiedzieć, że nie wszystkie odpady będzie można przywieźć do PSZOK-u.

Jakie inwestycje planowane są w najbliższych latach. O jakich inwestycjach musimy myśleć w dłuższej perspektywie czasowej? Wspominał Pan w kampanii o planie inwestycji i braku zgody na „ciche” wydawanie pieniędzy. Kiedy możemy się spodziewać takich planów?
Przede wszystkim musimy dokończyć rozpoczęte inwestycje, dokonać audytu finansowego i w oparciu o jego wyniki stworzyć plan inwestycyjny na najbliższe lata. Z pewnością zadań jest wiele, o niektórych wspomniałem już wcześniej. Planując duże inwestycje pamiętać trzeba,
że mamy w bardzo kiepskim stanie oczyszczalnie ścieków, która powstała w latach 70-tych i od tego czasu nie przeszła żadnego poważnego remontu. Mamy też duże osuwisko na drodze gminnej w przysiółku Podkosówka, które czeka od wielkiej powodzi w 1997 roku na stabilizację. Chcielibyśmy nadal rozwijać sieć wodociągowo-kanalizacyjną gminy, poprawiać stan dróg gminnych, będziemy też wspierać inicjatywy powiatu w poprawie bezpieczeństwa na drogach powiatowych. Nie wolno nam też zapominać o innych zadaniach własnych gminy. Niestety,w ciągu kilku miesięcy nie zwiększymy znacząco wpływów finansowych do naszego gminnego budżetu i tylko zrównoważona polityka finansowa zapewni nam stabilny i bezpieczny rozwój. Każda podjęta decyzja o wydatkowaniu publicznych pieniędzy jest obecnie ściśle konsultowana z radą gminy, o wszystkim informuje też na bieżąco na sesjach, które są obecnie monitorowane.

Na koniec pytanie o wpływ mieszkańców na gminę i jak to Pan ujął w programie „Nic o Was bez Was” – konsultacje społeczne. Jak takie konsultacje mają się odbywać? Będą organizowane jakieś spotkania? Może warto się też zastanowić nad zwiększeniem środków na fundusze sołeckie bądź wprowadzenia budżetu obywatelskiego.
Obecnie bardzo modny staje się w Polsce budżet partycypacyjny, w którym to mieszkańcy decydują o pewnych zadaniach, realizowanych w ramach tegoż budżetu. W naszej gminie działa fundusz sołecki, w ramach którego to rady sołectw wraz ze swoim sołtysami decydują o wydatkowaniu określonej kwoty przyznanych na poszczególne miejscowości naszej gminy. Bardzo dużo cennych uwag usłyszałem też na ostatnich zebraniach wiejskich. Mieszkańcy mówili o swoich pomysłach, obawach i problemach. Cieszę się że ostatnie zebrania zgromadziły dużą liczbę osób, ale nadal jest potrzeba jeszcze większego zainteresowania mieszkańców sprawami naszej gminy. Chciałbym, aby też mieszkańcy byli dobrze poinformowani o ważnych wydarzeniach czy inwestycjach realizowanych na terenie naszej gminy. Chciałbym podkreślić, że pięć miesięcy to z jednej strony długi czas, z drugiej zaś zbyt krótki, żeby wdrożyć wszystkie zaplanowane zmiany. Na to potrzeba zdecydowanie więcej czasu.

Czego możemy życzyć Wójtowi Gminy Żegocina?Dużo siły i zdrowia oraz trafności i skuteczności w podejmowaniu trudnych decyzji.

W takim razie dziękuję za rozmowę i życzę dużo siły i zdrowia oraz trafności i skuteczności w podejmowaniu trudnych decyzji 🙂