Obchody Święta Niepodległości w Żegocinie – relacja

12
1746

W niedzielę 11 listopada przypadła 100. rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę. Świętowanie tej uroczystości odbywało się na każdym szczeblu – od międzynarodowego, po lokalne, gminne uroczystości. Zachęcamy do przeczytania relacji z gminnych obchodów tego dnia oraz o ciekawej inicjatywie mieszkańców Nowej Wsi.

Obchody rozpoczęły się o godzinie 9.30 uroczystą Mszą Świętą z udziałem orkiestry dętej oraz strażackiego i szkolnego pocztu sztandarowego. Przed Mszą dzieci rozdawały kotyliony, a w czytania mszalne włączyli się pracownicy Urzędu Gminy.

Po Mszy odbyła się procesja na cmentarz, w której udział wzięło około 100 osób, w tym przedstawiciele lokalnej władzy i wszystkie poczty sztandarowe. Delegacje z UG w Żegocinie, ze szkoły oraz ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Żegocińskiej złożyły kwiaty, a następnie odbył się apel poległych. Wszystko to miało miejsce na cmentarzu wojennym, na którym w ostatnim czasie trwały prace remontowo-budowlane, zlecone przez UG.

Następnie, chętni udali się do żegocińskiego Centrum Kultury Sportu i Turystyki, gdzie po uroczystym odśpiewaniu Hymnu Polski i przemówieniu wójta Jerzego Błoniarza, miała miejsce dalsza część artystyczna.

Ciekawą inicjatywą wykazali się mieszkańcy przysiółka Nowa Wieś, którzy organizując się za pomocą Facebooka, spotkali się o godzinie 12.00 przy figurce Matki Boskiej u Państwa Kamionków. Tam, po przywitaniu przybyłych i wspólnej modlitwie za ojczyznę, przemówienie wygłosił Pan Bogdan Bielak. Następnie miał miejsce punkt kulminacyjny spotkania – odśpiewanie Hymnu dla Niepodległej. Kolejno zgromadzeni modlili się za dusze zmarłych mieszkańców Nowej Wsi, a spotkanie zakończył symboliczny poczęstunek.

12 KOMENTARZE

  1. Jeśli mogę wyrazić moje zdanie, to inicjatywa Nowej Wsi średnio mi się podoba. Sama idea śpiewania hymnu ok., tylko wydaje mi się, że nie powinno to kolidować z głównymi obchodami w gminie. W tak szczególny dzień, jeden na 100 lat gmina powinna się jednoczyć na wspólnym świętowaniu a nie dzielić na poszczególne przysiółki. W naszej gminie i tak już są podziały, po co tworzyć kolejne.

    • O czym Ty piszesz? Śpiewanie hymnu było o godzinie 12 czyli już po “obchodach” gminnych. Oczywiście zawsze się znajdzie ktoś komu się nie podoba. A mi się na przykład nie podobały obchody gminne.
      Bardzo szanuję takie inicjatywy jak ta mieszkańców Nowej Wsi! Szkoda, że nie było to nagłośnione bo sama bym przyjechała.

  2. Tak właśnie , też poszukiwałam wiadomości o spotkaniu np. przed Domem Kultury w celu odśpiewania Hymnu Polski. Szukałam tych bardziej oficjalnych , miałam nawet nadzieję , że kuranty z wieży zagrają właśnie Hymn . Cóż -za to śpiewałam razem z Prezydentem.

    • Też spodziewałem się przerwy w uroczystościach na wspólny hymn o 12. Ale Żegocina sam sobie szlak wyznacza, co tam cała Polska śpiewająca wspólnie hymn. Podobno był komitet obchodów.

  3. Czym dla większości z nas było 100 – na rocznica odzyskania niepodległości? Zwykłą niedzielą bo …
    Na ilu domach, sklepach zawisły flagi, ile osób zainteresowały gminne uroczystości ku czci naszej Ojczyzny? Byłem w Domu Kultury, początkowo nawet było kilkadziesiąt osób – dalej było jak zawsze. Kończyły się występy dzieci więc te „zabierały” rodziców do domu ( jakie to wychowawcze ). Do końca dotrwało około dwudziestu paru osób. Może nie wszyscy mieszkańcy pomieściliby się tutaj – ale na pewno starczyłoby miejsca dla radnych, urzędników , nauczycieli, gminnej inteligencji – przynajmniej oni powinni mieć jakąś świadomość narodową. Wiele by pisać …
    Oddolna inicjatywa mieszkańców Nowej Wsi to światełko w tunelu – nadzieja na przyszłość.

  4. Z tego co się orientuję to gminne obchody zakończyły się po 13-tej. A mi chodziło o to, że w tak szczególnym dniu mieszkańcy powinni jednoczyć się pod wspólnym sztandarem Gminy Żegocina, żeby się jednoczyć. Za poległych też można się było pomodlić i oddać im hołd na cmentarzu, przy mogiłach, z księdzem. Takie jest moje zdanie.

  5. Dziwna inicjatywa na Nowej Wsi. Niby czemu to miało służyć? Autopromocji byłego Radnego? Chyba tak, skoro portal o tym napisał. Tym bardziej dziwne, że były Radny był też na uroczystościach gminnych i zniknął by przemawiać pod kapliczką na Nowej Wsi. Ogólnie obciach. Do kompletu były jeszcze obchody kościelne? Totalny brak koordynacji i współpracy. Źle to wróży naszej gminie. Niestety nie popisały się też “młode wilki”. Owszem nowy wójt był na sali i dotrwał do końca (chwała mu za to). Ale gdzie byli nowi wielce aktywni i patriotyczni radni? Tam było ich miejsce, nie było ich. Jakoś ciemno to widzę. Fatalna promocja. Zaproszono dobrą ekipę z Krakowa. Występowała przy pustej sali, a było czego posłuchać. Pomysł występu dzieci w takim momencie średni. No i mieszkańcy, obywatele Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, nie mieli dla niej czasu. Zapewne dlatego, że musieli odpocząć, przecież w poniedziałek mieli …wolne. Smutno.

    • Ale o co chodzi!? Pan były radny, żeby nie wymieniać z nazwiska, bardzo dobrze zrobił, pojawiając się pod kapliczką (no gdyby to było przed wyborami mógłbyś potraktować jako promocję, ale teraz?) Jako historyk miał pełne prawo do wypowiedzenia kilku słów w gronie najbliższych sąsiadów.
      Co to obchodów rocznicy – komitet powołany do tego, składający się jak pisze na oficjalnym portalu z kilkunastu osób!! zorganizował takie obchody jakie zorganizował. Poziomem bardzo podobne do ostatnich lat rządzenia naszą gminą. Mierne.
      Nachodzi mnie refleksja, bo w ostatnim czasie słychać na wsi, najczęściej z ust byłych samorządowców i ludzi z UG, okropne nadawanie na ten portal. W sumie nie wiem dlaczego, przecież funkcjonuje dużo lepiej niż portal oficjalny. A, że w komentarzach czasem ktoś (zwykły mieszkaniec) napisze czasem kilka słów BOLESNEJ prawdy – to tylko dobrze. Widać Nasza władza obrosła w piórka – każdy głos krytyki jest traktowany jak oszczerstwo, a może chwila refleksji nad sobą!? Czy może zamiast wymyślać na młode osoby, które się zaangażowały, zacząć z nimi współpracować – przecież macie na względzie WSPÓLNE DOBRO GMINY ŻEGOCINA! Może warto było z nimi porozmawiać, wspólnie zaprosić do obchodów, za ich pomocą nakłonić ludzi młodych? A to, że była niska frekwencja na sali CKSiT? Przecież już od kilku dobrych lat ludzie w gminie pokazują Wam, że nie tędy droga. Nie podobają im się takie występy. Czy władza tego nie widzi?

  6. Drogi Franciszku. Po pierwsze: nie pisz do mnie “Wam” bo nie jestem związany z żadną z grup. Po drugie: Moich kilka uwag do obchodów powodowane jest dziwnym ich przebiegiem i zaskakującymi dla mnie działaniami, które niestety nie zmierzają do łączenia tej społeczności nawet wobec takiej superokazji jak 100-lecie Niepodległości. Jak słusznie zauważyłeś odchodząca ekipa zorganizowała to tak, jak zorganizowała. Niestety nie widzę światełka w tunelu. Mamy nową radę, zupełnie nową, ale nie dostrzegłem przy tej okazji ich zaangażowania. Zgoda to nie oni są (jeszcze) przy władzy. Spodziewałem się, ze przy takiej okazji ta nowa fala, z którą w czasie wyborów wiązałem spore nadzieje, pokaże nową jakość. Nie pokazała, co gorsza nawet się na tych uroczystościach nie pokazał. Nie jest to dobry prognostyk. Obym się mylił. Smutno.

    • A ja będę bronić i to zarówno starą radę jak i nową – zwróćcie uwagę że to stary wójt zrobił sobie “imprezę” i z nikim jej nie uzgadniał (no może że “swoimi”). Zawsze msza była od rady i urzędu- w tym roku zrobił od Urzędu Gminy. Co roku czytania czytali radni – w tym roku sam wójt czytam i nie dopuścił nikogo innego. W delegacji nagle znalazł się pan Marcinek dlaczego? Czy on pracuje w urzędzie? Zrobili sobie prywatną uroczystość pewno połączoną z pożegnaniem. Czy były chociażby telefony do radnych jak co roku? Dajmy im spokojnie odejść a nowych oceniajmy jak obejmą urząd. Starych radnych natomiast i tak sie pozbyliśmy więc czego od nich oczekujemy?

  7. Trudno mieć pretensje do organizatorów uroczystości gminnych, imprezę zorganizowali na przyzwoitym poziomie. Udział w imprezach to druga sprawa – czy ktoś pamięta aby na przestrzeni ostatnich kilku lat na jakiejkolwiek imprezie sala widowiskowa był pełna? (Pomińmy studniówki , wesela i zabawy.) Na zebrania wiejskie też nie chodzą tłumy. Nie wiem kto potrafi zaktywizować naszą społeczność. Przykłady mamy tuż za miedzą. W Kamionnej zawsze coś się dzieje, teraz dołączyła Trzciana. I nie trzeba do tego „władzy”.
    A u nas? Na pewno przykładem takiego oddolnego działania i sukcesu jest nasz portal Żegocina.in. Mam nadzieję, że ci młodzi zapaleńcy mają ambicję zrobić jeszcze coś więcej w dziedzinie aktywizacji naszej społeczności lokalnej

Comments are closed.