Piotr Dziurdzia – kandydat do Sejmiku Województwa Małopolskiego

8
1234

Dzisiaj na łamach portalu przedstawiamy kandydata PIS z Powiatu Bocheńskiego do Sejmiku Województwa Małopolskiego – Piotra Dziurdzię. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Bochnianinem, który jak się okazuje bardzo dobrze zna problemy naszej gminy, a także ma pomysł jak je rozwiązać.

Redakcja: Dzień dobry. Kandyduje Pan w wyborach do Sejmiku Województwa, jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości z Powiatu Bocheńskiego. Proszę powiedzieć kilka słów o sobie.
Piotr Dziurdzia:
Dzień Dobry Państwu.
Swoje obowiązki i pasje życiowe dzielę między rodzinę, pracę zawodową i działalność samorządową. Pochodzę z Bochni, gdzie wspólnie z żoną mieszkamy i wychowujemy trójkę dzieci (Filip 16, Julia 11, Karol 9). Z wykształcenia jestem doktorem nauk technicznych. Ukończyłem Elektronikę na krakowskiej AGH oraz odbyłem staż w Uniwersytecie Stanforda w USA w ramach programu TOP 500 Innovators. Od trzech kadencji jestem radnym Rady Miasta Bochni gdzie pełniłem między innymi funkcje przewodniczącego Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, oraz Komisji Rozwoju Gospodarczego Budżetu i Finansów.

Jest Pan wykładowcą na AGH w Krakowie. Jak Pana praca wpływa na karierę polityczną?
W moim przypadku używanie określenia kariera polityczna jest trochę na wyrost. Bardziej adekwatnym wydaje mi się mówienie o działalności samorządowej i społecznej, którą traktuję bardzo poważnie i która przynosi mi wiele satysfakcji.
Praca na Wydziale Informatyki Elektroniku i Telekomunikacji w krakowskiej AGH daje mi możliwość ciągłego kontaktu z młodymi ludźmi zarówno w trakcie prowadzenia badań naukowych jak również zajęć dydaktycznych. Bardzo sobie cenię współpracę ze studentami oraz możliwość ciągłego rozwoju i otwarcie na nowinki oraz innowacje w różnych dziedzinach, ponieważ nauka i technika stają się coraz bardziej interdyscyplinarne.
Z racji mojego doświadczenia w pracy zawodowej jestem coraz częściej powoływany do uczestnictwa w różnych gremiach eksperckich, m.in. w Komisji Europejskiej w Brukseli czy w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, gdzie na bieżąco poznaję i oceniam różne ciekawe inicjatywy oraz projekty unijne i rządowe, dotyczące przede wszystkim innowacyjności i rozwoju przedsiębiorczości.
Te doświadczenia, nawiązane kontakty oraz umiejętność współpracy wykorzystuję również w działalności samorządowej i społecznej.

Jakie są Pana związki z Żegociną?
Od dzieciństwa bardzo chętnie przyjeżdżam w piękne rejony Żegociny, Rozdziela i Łąkty. Z sentymentem wspominam pierwsze próby jazdy na nartach na pobliskiej Kamionnej.
Obecnie, często uprawiamy z rodziną wędrówki po Beskidzie i podziwiamy walory krajobrazowe oraz turystyczne tego pięknego regionu. W pobliskich miejscowościach mam wielu znajomych, nawet jeszcze z czasów studenckich. W Żegocinie mam również wielu znajomych, w tym samorządowców.

Dlaczego zdecydował się Pan na start w wyborach?
Trzy kadencje w Radzie Miasta w Bochni, praca na uczelni oraz w różnych instytucjach, skumulowały w moim przypadku wiedzę i doświadczenie, które wymuszają stawianie sobie kolejnych wyzwań. Pracy w samorządzie nigdy nie traktowałem jako cel sam w sobie. Czy to w przypadku rady gminy, czy też samorządu wojewódzkiego, dostrzegam bardzo dużą wartość w możliwości prowadzenia dyskusji w grupie, czasem nawet sporów, które owocują konstruktywnymi decyzjami i projektami. Po wielu latach pracy w bocheńskim samorządzie posiadam duży kapitał kontaktów z samorządowcami z całego powiatu. Poznałem również problemy naszego regionu, których rozwiązanie wymaga zabiegów i starań na wyższym szczeblu jakim jest sejmik wojewódzki. Dlatego postanowiłem kandydować na radnego sejmiku. W podjęciu decyzji pomogły mi liczne wyrazy sympatii i wsparcia z którymi się spotkałem w ostatnim czasie.

Jakie cele chciałby Pan zrealizować w sejmiku? Co dla Pana jest priorytetem?
Praca w AGH oraz pobyt w Dolinie Krzemowej w Uniwersytecie Stanforda (skąd wywodzą się m.in. Google, HP, Nike, Nvidia) dały mi zupełnie inne spojrzenie na organizację życia mieszkańców oraz instytucji gospodarczych i społecznych. Chciałbym dlatego inicjować oraz wspierać propozycje i projekty, które będą tworzyć sprzyjający ekosystem gospodarczy i społeczny województwa małopolskiego. Chcę integrować mieszkańców wokół istotnych dla nich spraw i uświadomić im jak wiele wspólnie możemy zrobić.
Jeżeli obdarzą mnie Państwo swoim zaufaniem, to z pełnym zaangażowaniem będę pracował na rzecz naszego regionu, aby z ambitnego programu dla Małopolski PiS, który akcentuje przede wszystkim inwestycje drogowe, rozwój infrastruktury kolejowej, poprawę świadczenia usług medycznych, oraz termomodernizację domów mieszkalnych, Bocheńszczyzna skorzystała w jak najszerszym zakresie.

W województwie ważą się losy dofinansowania samorządów, również Żegociny. Proszę wyjaśnić naszym czytelnikom, jak ważne jest aby w strukturach sejmiku mieć swojego przedstawiciela.
Rzeczywiście, już od kilku kadencji Bocheńszczyzna nie miała swojego przedstawiciela w samorządzie wojewódzkim, pomimo że jest jednym z największych powiatów w okręgu wyborczym. Najwyższy czas aby to zmienić! Sejmik Województwa Małopolskiego decyduje o podziale bardzo dużych środków finansowych, pochodzących z funduszy unijnych i rządowych. Jeżeli chcemy z nich w pełni skorzystać musimy mieć swojego przedstawiciela, który zadba o nasze interesy.
W tym miejscu, proszę Państwa o obdarzenie mnie zaufaniem i oddanie na mnie głosu. Pamiętajmy, że to nie numer na liście decyduje o wyborze kandydata, ale liczba oddanych głosów. Mam nadzieję, że „piątka” na liście PiS będzie dla mnie szczęśliwa.

Czy zna Pan problemy Żegociny? Jak można je rozwiązać z poziomu sejmiku województwa?
Z wielu rozmów które przeprowadziłem wynika, że najbardziej palącym problemem Żegociny jest zastój gospodarczy, zbyt mało istniejących zakładów pracy i brak rozwoju turystyki. Młodzi ludzie nie widząc na miejscu perspektyw, migrują do pracy w aglomeracjach miejskich bądź za granicę i już nie wracają, w związku z czym społeczeństwo coraz bardziej się starzeje.

Jakie szanse widziałby Pan dla Żegociny? Czy warto postawić na turystykę czy raczej przemysł?
Szansą dla Żegociny jest piękne lecz słabo wykorzystywane położenie i ukształtowanie terenu. Beskid Wyspowy, piękne malownicze wzgórza, lasy, powietrze, bliskość Krakowa, to atuty, które trzeba umiejętnie wypromować w celu ożywienia i rozwoju ruchu turystycznego. Nie stawiałbym turystyki w opozycji do przemysłu, ponieważ Żegocina powinna rozwijać się dwutorowo, zarówno w kierunku turystyki jak i wspierać rozwój małej i średniej przedsiębiorczości.
Należy wyznaczyć tereny pod Małe Strefy Aktywności Gospodarczej – Turystycznej i Przemysłowej. Tu właśnie widzę płaszczyznę do współpracy z Sejmikiem i Urzędem Marszałkowskim

W naszej gminie nie ma dużych przedsiębiorstw, dlatego też mieszkańcy, jak Pan wspomniał, zmuszeni są wyjeżdżać do pracy w większych miastach – do Krakowa, Bochni czy Nowego Sącza. Ważne jest, aby ułatwić im ten dojazd. Czy ma Pan jakiś pomysł jak to rozwiązać?
Sprawna komunikacja to problem większości miejscowości oddalonych od aglomeracji miejskich. Szansą na poprawę sytuacji Żegociny jest zakończenie remontu drogi Limanowa – Zielona, który ma nastąpić w 2019 roku.
Bardzo ważną inwestycją dla Żegociny jest również planowana budowa kolei na trasie Kraków – Budapeszt, przez Podłęże – Piekiełko – N.Sącz – Muszynę (najbliższa stacja od Żegociny przewidywana jest w Piekiełku). W związku z tym należy dążyć także do przebudowy drogi Żegocina – Kamionna – Piekiełko ze środków Narodowego Programu Odbudowy Dróg.
Szansą na poprawę sytuacji jest również planowana budowa drogi szybkiego ruchu od autostrady Brzesko – Nowy Sącz, przez Gnojnik i Tymową, czyli 10 km od Żegociny. Staraniem radnych powiatowych udało się rozpocząć przebudowę odcinka drogi Żegocina- Rajbrot – Iwkowa, co w przyszłości ułatwi połączenie z planowaną inwestycją.
Kolejnym ważnym projektem jest budowa ronda w Żegocinie na skrzyżowaniu dróg Bytomsko – Żegocina, w celu zwiększenia bezpieczeństwa i płynności jazdy, co leży w gestii Wojewódzkiego Zarządu Dróg.

Wiadomo już, że Żegocina będzie miała nowego wójta. Jak planuje Pan z Nim współpracować?
Samorząd Gminny, Powiatowy, czy Wojewódzki są powołane po to aby zaspokajać potrzeby mieszkańców, w tym celu powinny ze sobą współpracować, powinny również współpracować z rządem. Wiele zadań jest przypisanych wyłącznie do poszczególnych samorządów, ale wiele jest zbieżnych, jak chociażby wspominane drogi, bezpieczeństwo, czy opieka społeczna i zdrowotna. Samorządy powinny zawsze współpracować ze sobą, niezależnie kto stoi na ich czele. Kwestią oczywistą jest że łatwiej współpracuje się z osobami, które się zna, bądź które podzielają te same poglądy i wartości. Podkreślam jednak, że to wyborcy są naszym suwerenem i dla dobra lokalnej społeczności powinniśmy wszyscy ze sobą współpracować.

Dziękujemy serdecznie za rozmowę i życzymy powodzenia w wyborach!

 

8 KOMENTARZE

  1. Z tych dwóch prezentacji kandydatów do sejmiku, to konkret, znajomość realiów Żegociny, a przede wszystkim doświadczenie i większe zaufanie wzbudza zdecydowanie Piotr Dziurdzia, nie mam tutaj wątpliwości.

Comments are closed.