Stanisław Bukowiec: Chcę rzetelnie reprezentować Żegocinę w Sejmiku

23
1346

Stanisław Bukowiec: Chcę rzetelnie i uczciwie reprezentować mieszkańców gminy Żegocina w Sejmiku.

Dziś w rozmowie z Stanisławem Bukowcem przedstawiamy kolejnego kandydata do Sejmiku Województwa Małopolskiego.

– Kandyduje pan do Sejmiku Województwa Małopolskiego z 2. miejsca listy Prawa i Sprawiedliwości. Proszę o kilka słów o sobie.
– Nazywam się Stanisław Bukowiec, mam 45 lat, jestem mieszkańcem Bochni. Mam żonę i dwoje dzieci. Od 20 lat jestem samorządowcem, byłem zastępcą burmistrza Bochni oraz wicewójtem gminy Bochnia. Obecnie pełnię funkcję radnego Powiatu Bocheńskiego. Prowadzę własną działalność gospodarczą, jestem również Przewodniczącym Rady Nadzorczej Krakowskiego Parku Technologicznego.

– Dlaczego zdecydował się pan ubiegać o mandat radnego Sejmiku Wojewódzkiego?
– Od kilkunastu lat Bochnia i Powiat Bocheński nie mają swojego przedstawiciela na tym szczeblu samorządu, a tak się składa, że to właśnie w gestii Urzędu Marszałkowskiego jest m.in. dystrybucja środków unijnych. Wielokrotnie – jako samorządowcy – odczuwaliśmy brak przedstawiciela w Sejmiku. Dlatego, gdy dostałem propozycję startu, stwierdziłem, że moje dotychczasowe doświadczenie zdobyte zarówno na szczeblu samorządu Miasta, Gminy jak i Powiatu daje mi możliwość rzetelnej pracy na rzecz mieszkańców naszego terenu. Dodatkowo tą szansę zwiększa pozycja nr 2 na liście Prawa i Sprawiedliwości.

– Wspomniał pan o swojej pracy w Krakowskim Parku Technologicznym. Co to za instytucja?
– Krakowski Park Technologiczny nadzoruje działalność stref gospodarczych, gdzie inwestują nowe firmy, gdzie powstają nowe miejsca pracy. Dzięki Krakowskiemu Parkowi Technologicznemu w Małopolsce w ostatnich latach zainwestowało kilkadziesiąt firm – w 2017 roku w Bochni japoński koncern Mabuchi – największy na świecie producent silniczków elektrycznych do samochodów. W jedynym w Europie zakładzie zlokalizowanym właśnie w bocheńskiej strefie pracę ma podjąć 400 osób.

– Czy KPT jest w stanie pomóc w rozwoju gospodarczym gminy Żegocina?
– Taka szansa istnieje, poprzez wchodzące w życie przepisy o działalności stref gospodarczych. Zgodnie z nową ustawą, cała Polska stała się strefą gospodarczą, inwestorzy mogą starać się o ulgi podatkowe nie tylko w wyznaczonych do tej pory terenach, ale również na innych, należących także do osób prywatnych. To daje zupełnie nowe możliwości dla przedsiębiorców chcących inwestować – także na terenie gminy Żegocina. Chętnie pomogę osobom chcącym skorzystać z tych nowych przepisów.

– Jakie inne punkty ma pan w swoim programie wyborczym?
– Chciałbym doprowadzić do kontynuacji modernizacji dróg wojewódzkich, a także poprawić komunikację w regionie, mam tu na myśli budowę łącznika między drogą krajową nr 94 a węzłem autostradowym w Bochni. Dzięki temu, mieszkańcy południowych gmin naszego powiatu, w tym Żegociny, będą mogli w łatwy sposób dojechać do autostrady, bez konieczności wjazdu do Bochni. Równie ważna jest realizacja rządowego planu budowy linii kolejowej Podłęże-Piekiełko.

– Prowadzi pan działalność gospodarczą? W jakim obszarze?
– Muszę w tym miejscu wspomnieć o jeszcze jednej mojej pasji – jestem strażakiem, prezesem OSP w Chodenicach, dzielnicy Bochni. Prowadzę wydawnictwo, w którym przygotowałem i wydałem ponad 20 książek poświęconych historii ruchu pożarniczego w Małopolsce i w innych regionach Polski. Jedną z nich była książka „Ochotnicy ziemi bocheńskiej”, w której opisana została historia jednostek OSP również z terenu gminy Żegocina. Jestem pod wrażeniem historii ludzi, którzy tworzyli i tworzą dzieje straży pożarnej na tym terenie. Zresztą mi bliskim…

– Z jakiego powodu?
– Mój tato pochodzi z nieodległej gminy Laskowa, dokładnie ze Strzeszyc. Wielokrotnie odwiedzałem te strony, a w czasach dzieciństwa, gdy autobus dojeżdżał tylko do Żegociny lub Rozdziela, pieszo pokonywałem tutejsze wzniesienia.

– Skoro jest pan strażakiem, to również społecznikiem.
– Tak, od zawsze starałem się aktywnie działać na rzecz lokalnego środowiska: pisałem artykuły w „Ziemi Bocheńskiej”, udzielałem się w Bocheńskim Klubie Sportowym, przez ponad rok pełniąc funkcję prezesa klubu, współtworzyłem Hospicjum Domowe, pomagam Warsztatom Terapii Zajęciowej, organizuję też od kilkunastu lat Charytatywny Piknik Strażacki, z którego dochód przeznaczany jest m.in. na pomoc dla chorych dzieci.

– Czy w zakresie straży pożarnych Sejmik Małopolski ma do odegrania jakąś rolę? – Oczywiście! Chciałbym zająć się wsparciem dla strażaków w Małopolsce. Uważam, że trzeba zwiększyć finansowanie programu „Małopolskie Remizy”, rozszerzyć pomoc Urzędu Marszałkowskiego dla druhów w zakresie dofinansowania specjalistycznych szkoleń, a także zakupu sprzętu, zwiększyć środki finansowe na pracę z dziećmi i młodzieżą w jednostkach, np. w organizacji szkoleń i obozów.

– Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w wyborach.
– Dziękuję również, pozdrawiam wszystkich czytelników, mieszkańców gminy Żegocina i proszę o głos 21 października. Deklaruję, że będę rzetelnie i uczciwie reprezentował mieszkańców gminy Żegocina w Sejmiku Województwa Małopolskiego.

23 KOMENTARZE

  1. “Od kilkunastu lat Bochnia i Powiat Bocheński nie mają swojego przedstawiciela na tym szczeblu samorządu, a tak się składa, że to właśnie w gestii Urzędu Marszałkowskiego jest m.in. dystrybucja środków unijnych.” – Potrzebujemy człowieka z Bochni w Sejmiku!

    • Na listach znalazł się nie tylko sam PIS, ale Solidarna Polska Ziobry i Porozumienie Gowina. Przypatrując się na bocheńskie podwórko to można zobaczyć, ile osób z „łapanki” znalazło się na listach PIS-u. Nie znaleziono nawet kandydata na burmistrza spośród deklarowanych członków PIS-u i posiłkowano się osobą byłego komendanta PSP… Jak mówi stare przysłowie – najpierw trzeba pod nosem, a potem pod lasem.

  2. Znam Staszka od kilku lat. To człowiek, który zawsze dotrzymuje obietnicy i zawsze jest gotów pomagać mieszkańcom! Ja 21 października stawiam na Staszka Bukowca!

  3. Co Wy tacy zdziwieni…! Teraz moda na PiSowcow to ludzie się podpinają… W zasadzie nie wiadomo co człowiek ma wspólnego z PiS – są i tacy w Zegocinie co „sympatyzują” to dopiero jazda!!! Ale Pani Pan starszy zobaczy znaczek i już „moi ludzie”

  4. Wyglada na to że jakby w gminie była cześć wierzących ale dużo z pentagramem odwróconym…
    To nawet wierzący na plakacie nasmaruje trzy 6 tak że niby sympatyzuje z szatanem… oj tam…! To tylko żeby szanse zwiększyć.

  5. Panowie, niech Staszek i Piotrek sympatyzują z kim chcą, sytuacja wygląda tak że nasz okręg wyborczy do sejmiku wojewódzkiego nr 5 obejmuje jedynie pięć powiatów czyli: bocheński, brzeski, dąbrowski, tarnowski ziemski i tarnowski grodzki, z tego oto okręgu do sejmiku wybranych będzie 7 radnych (chociaż do sejmiku to powinni być raczej “pośliki” ale mniejsza o to) i ich szanse oceniam raczej słabo większość będzie i tak skreślała pierwszego z listy a wygrają ci co mają poparcie w miastach, chociaż jeżeli jedynka zdobędzie dużo głosów to pociągnie za sobą dwójkę i tu pan Bukowiec ma szanse jednakowoż większość powiatu musi za nim zagłosować
    Dopóki nie będzie jednomandatowych okręgów wyborczych do sejmiku będą dostawać się tylko ludzie z listy partyjnej o których nikt nic nie wie aż do wyborów, kiedy to okazuje się jakich to mamy wspaniałych kandydatów i ile w tym towarzystwie jest pań parytetowych oczywiście i niestety wybory w obecnej formie nigdy nie będą sprawiedliwe dla mniejszych powiatów, gdzie nie ważne jest kto co sobą reprezentuje i jaki ma pomysł na rozwój regionu, tylko ważna jest etykieta polityczna.

  6. Problem pan Bukowiec ma jeden – wiarygodność, na którą z szczególnie w Żegocinie zwraca się uwagę, Gowina i jego popleczników, którzy jeszcze po katastrofie smoleńskiej przez kilka lat byli w Platformie i urządzali jazdę po PiSie nie można darzyć szacunkiem i zaufaniem.

    • Problem to masz chyba ty. Znam Bukowca od kilkunastu lat, szczególnie z pracy w samorządzie. Za jego czasów powstała hala Gazaris, kompleks oświatowy na os. św. Jana, kilometry kanalizacji i dróg. Jego działalność w Krakowskim Parku Technologicznym i inwestycja Mabuchi – to także duży jego wkład. Wybieramy ludzi do sejmiku, żeby nam pomagali w rozwiązywaniu problemów mieszkańców, a nie uprawiali polityki. Bukowiec to uczciwy człowiek. Wielu ludziom pomógł.

  7. Porozmawiaj z ludźmi w gminie Bochnia i samej Bochni jak z wójtem Lysym bardzo lubili ludzi z PiSu i sam PiS. Przykre, przykre, i jeszcze raz przykre, że występują teraz z logo PiS. Udają świętoszków bo PiS ma dobre notowania i podwiązali się do kolejnej chorągiewki Gowina. A ja mam gdzieś takich co dla stołków są w stanie zrobić wszystko.
    Jak Bukowiec jest taki dobry i uczciwy, to dlaczego ukrywa powody dla których nie mógł zrobić jeszcze więcej dobrego, tylko musiał opuścić urząd miasta w Bochni kilkanaście lat temu? Jacek odśwież pamięć i przypomnij.

  8. Szkoda że przy pomocy portalu naszej gminy panowie zrobili sobie jakieś wypominki. Ale ta sytuacja pokazuje jak działa ten PIS (a myślę że nie jest wyjątkiem wśród innych partii). U nas też mamy takich pseudo przedstawicieli PISu którzy też dla władzy zrobią wszystko – Dziś tu jutro gdzie indziej byleby się dostać do władzy. Szkoda że taki PIS nie jest w stanie trzymać fason i wspólny kierunek. Ludzie i tak zagłosują na “znaczek” a nie na osobę.

  9. Osobiście uważam, że pomimo różnicy zdań i opinii, należy zagłosować na człowieka z Bocheńszczyzny. Pracuję w urzędzie marszałkowskim i doskonale wiem, że moglibyśmy otrzymywać więcej środków, gdybyśmy mieli swojego przedstawiciele w sejmiku. Niestety od wielu lat go nie mamy więc trudno się dziwić, że jesteśmy pomijani przy rozdaniach. Przykre, ale prawdziwe. Pan Bukowiec ma duże doświadczenie samorządowe, które może wykorzystać, aby zrobić coś wreszcie dla Bochni i okolic. Teraz środki idą na Kraków, Tarnów i Nowy Sącz. Gdy czytam niektóre opinie, zastanawiam się, gdzie tu jest jakaś mądrość i logika. Spierajmy się dalej to będziemy dalej mieć „nic”.

  10. Tutejsza cóż z tego, że masz absolutną rację, Metody D’Hondta przy wyborach nie oszukasz. Gdyby był jeden góra dwóch kandydatów z powiatu mogliby zebrać sporo głosów, ponieważ kandydatów w “naszym” okręgu wyborczym jest bez liku – głosy się rozproszą. zwolennicy partii zagłosują na partyjnych kandydatów PO na PO PiS na PiS Kukiz na Kukiza itd a w starciu z Tarnowem i tak nie mamy szans ba nawet z Brzeskiem czy Dąbrową przegrywamy. Wybory 2014 w naszym okręgu wyglądały tak https://bip.malopolska.pl/umwm/Article/get/id,988676.html
    zobacz ile kto zdobył głosów liczby nie powalają i dają do myślenia jakie to poparcie w narodzie mają przedstawiciele zasiadający w sejmiku.

    • Kto tu powiedział, że będzie łatwo. Dopóki będą podziały dopóty nie możemy liczyć na wiele. Ważne, żeby iść na wybory i motywować tych, którzy nie chodzą i nie bardzo się interesują przyszłością naszego powiatu. Niestety prawda jest też taka, że świadomość i wiedza na temat specyfiki sejmiku województwa jest nikła. Ile jest takich osób, które nie wiedzą co to jest sejmik i jaka jest jego rola, nie mówiąc, że głosują na ślepo, nie patrząc ile jest list itd. Przecież sukces PSL wynikał właśnie z takiej nieświadomości. „Efekt książeczki” w ostatnich wyborach spowodował, iż wyborcy traktowali każdą stronę jako odrębną listę, na której trzeba było zagłosować. Wystarczy popatrzeć, ile było nieważnych głosów…

  11. Bez obrazy ale naród nie bardzo wie po co jest i co robi rada gminy (radni są z narodu i też tego nie wiedzą – nie wszyscy oczywiście) a znajomość rady powiatu a już nie daj Boże sejmiku, o czym mowa toż to panie jak astronomia: księżyc, słonko i gwiazdy a my z motyką na słońce nie ruszymy – bo rozum mamy a te sejmiki to nie na naszą głowę – na większe głowy
    Minie trochę czasu zanim się nauczymy samorządu, wyborów i demokracji prawdziwej a nie buźkowo banerowej – miejmy nadzieję oczywiście

Comments are closed.