Wywiad z Teresą Mrugacz – kandydatką do Rady Powiatu.

12
1843

Już za dwa tygodnie wybory samorządowe. 21 października będzie ważną datą dla mieszkańców naszej gminy. W tym dniu wybierzemy nowego wójta oraz radnych do Rady Gminy Żegocina. Warto pamiętać, że oprócz tego zadecydujemy też kto będzie nas reprezentował w Radzie Powiatu, a także Sejmiku Województwa Małopolskiego. Z terenu Gminy Żegocina startuje sześciu kandydatów do Rady Powiatu. Obecnie zasiada tam tylko jeden mieszkaniec Gminy Żegocina – Jan Marcinek. Życzylibyśmy sobie i Wam drodzy czytelnicy, aby od następnej kadencji w powiecie reprezentowało nas co najmniej dwóch przedstawicieli Gminy Żegocina.

Dziś w wywiadzie z Panią Teresą Mrugacz przedstawiamy Wam pierwszą z kandydatek z terenu Naszej Gminy.

REDAKCJA: Jest Pani znaną artystką, myślę że nasi czytelnicy na pewno Panią znają. Mimo to, proszę o kilka słów o sobie.
Teresa Mrugacz: Nie uważam się za wielką  artystkę, sądzę jednak, że na pewno wiele osób mnie zna z racji mojej działalności artystycznej i społecznej oraz pracy zawodowej. Mam także wielu znajomych i przyjaciół. Jestem emerytowaną nauczycielką, polonistką .W Bytomsku mieszkam od 37 lat; mąż Franciszek , synowie Piotr i Wojciech ,synowa Ryszarda, wnukowie Kubuś i Filipek.
Swą przygodę  z malarstwem zaczęłam 30 lat temu, namalowałam setki obrazów , niezliczoną ilość razy prezentowałam je na wystawach nie tylko w gminie i okolicy ale i w innych odległych miejscach m.in. w Bochni, Limanowej, Krakowie, Biłgoraju , Leżajsku i Miechowie , także  w Anglii  w Coventry. Niektórzy też pewnie kojarzą mnie też z poezją – jestem autorką kilkudziesięciu wierszy, z których część została wydana w tomiku  „Krajobrazy serca ”, jestem też redaktorką książki „ Rok obrzędowy w tradycji religijnej i ludowej Ziemi Żegocińskiej wpleciony w cztery pory roku”.

– Kandyduje Pani do Rady Powiatu. Co Panią do tego skłoniło ?
         Lubię wyzwania i kiedy otrzymałam propozycję kandydowania, pomyślałam, że nie trzeba zbytnio znać się na polityce, by służyć ludziom – bo bycie radnym to przede wszystkim służba społeczności, która obdarzyła człowieka zaufaniem. Mieszkam tu wiele lat, zżyłam się z ludźmi, otrzymałam od nich wiele dobra i chciałabym przyczynić się do tego, by wszystkim nam żyło się lepiej.

– Jakie główne cele stawia Pani sobie w związku z nadchodzącymi wyborami?
       Tych celów byłoby wiele, zdaję sobie sprawę, że radny nie posiada władzy , może tylko starać się , zabiegać o to, co chciałby osiągnąć dla swojej gminy – dlatego nie mogę składać pustych obietnic. Na pewno,  jak chyba wszyscy, chciałabym poprawy jakości w służbie zdrowia, likwidacji kolejek do specjalistów oraz by nasz bocheński szpital był najlepszym w regionie. Będę dążyć do tego, aby starosta dbał o drogi powiatowe, żeby budowano przy nich chodniki  oraz stosowano bezpieczne nowoczesne rozwiązania komunikacyjne. Potrzebne jest wsparcie zarówno dla ludzi starszych, rodzin wielodzietnych jak i młodzieży, dla rolników jeszcze gospodarujących na skrawku ziemi jak i przedsiębiorców dających miejsca pracy i płacących podatki. W związku z moim wykształceniem i działalnością twórczą nie mogę też zapomnieć o kulturze i oświacie. Można by wymieniać bez końca – oby tylko wystarczyło woli, czasu i środków na ich zrealizowanie.

– W jaki sposób zamierza Pani współpracować z Samorządem Gminy Żegocina, nowym Wójtem oraz Radą?
      Myślę, że radny powiatowy powinien uczestniczyć w każdej sesji Rady Gminy, aby na bieżąco być zorientowanym w problematyce posiedzeń. Powinien być dla Rady i Wójta pośrednikiem w kontaktach z władzą powiatową, służyć radą ,  pomocą wspierać inicjatywy gminne na szczeblu powiatu i pomagać w ich realizacji.

– Jakie zadania według Pani powinny być zrealizowane w pierwszej kolejności w naszej Gminie?
Wydaje mi się, że pierwszym krokiem nowych władz powinien być audyt – stworzenie bilansu otwarcia, aby określić rzeczywisty stan finansów gminy. Następne zadanie to rewitalizacja centrum Żegociny, które nie zmieniło się prawi od 20 lat. Bardzo ważnym i pilnym zadaniem ze względu na bezpieczeństwo dzieci i kierowców jest rozwiązanie problemu komunikacyjnego, jakim jest skrzyżowanie drogi wojewódzkiej z powiatową  w pobliżu szkoły w Żegocinie.

 – Jak wg. Pani można ten problem komunikacyjny rozwiązać?
       Wydaje mi się że proponowany lewoskręt jest złym rozwiązaniem, wpłynie na poprawę płynności ( i prędkości ) ruchu na drodze wojewódzkiej – w żaden sposób nie poprawi bezpieczeństwa, a proponowana ewentualnie dodatkowo wymuszona sygnalizacja świetlna to rozwiązanie mało skuteczne i kosztowne . Optymalnym rozwiązaniem jest budowa małego ronda, o co od wielu lat zabiega Przewodnicząca Rady Gminy Lucyna Nowak, ostatnio za takim rozwiązaniem wypowiedzieli się również na zebraniu wiejskim mieszkańcy Żegociny.
Wstępna analiza fachowców dowodzi, że jest możliwość takiego rozwiązania. Na razie jednak te słuszne argumenty lokalnej społeczności nie trafiają do decydentów – nie da się i już. Rozwiązanie tego problemu po myśli mieszkańców, sensownie i przyszłościowo będzie jednym z moich priorytetów, gdy zostanę radną.

– Należy Pani do klubu Seniora w Żegocinie. Czy w związku z tym, osoby starsze mogą liczyć na Pani wsparcie jako Radnej Powiatowej ?
          Nasze społeczeństwo się starzeje, problem seniorów zaczyna być dostrzegany już na szczeblu centralnym, sama też zaliczam się do tego grona. Obiecuję, że na pewno nie zapomnę o seniorach i będę inicjować i promować wszelkie rozwiązania zmierzające do ułatwienia i poprawy jakości życia osób w podeszłym wieku.

– Jaką propozycję ma Pani, aby przekonać do siebie ludzi młodych ?
         Powiem wzniośle – młodzi to nasza przyszłość – chciałabym, żeby mieli stworzone w Polsce takie warunki, by nie musieli wyjeżdżać za granicę, aby mieli warunki rozwoju i życia według nowych, współczesnych standardów. Myślę , że w dobie globalnego internetu wystawanie w kolejkach w urzędach to już przeżytek. Restrukturyzacja urzędów i stworzenie platformy e-urząd to potrzeba chwili, a możliwość załatwiania spraw w gminie czy starostwie on- line ułatwi życie nam wszystkim. Chciałabym też wspierać programy mające na celu zaktywizowanie młodych ludzi w działalność kulturalną.

– Pewnym jest, że po rezygnacji Jerzego Błoniarza będziemy mieć nowego Wójta w naszej Gminie ,kogo widziałaby Pani na tym miejscu?
           Wiem, na kogo będę głosować, ale ze zrozumiałych względów nie będę tego zdradzać. O wyborze niech zadecyduje większość, taka jest istota demokracji. Nie mam uprzedzeń do żadnego z kandydatów i będę współpracować z tym, który zwycięsko wyjdzie z wyborów, gdyż dobro Gminy Żegocina jest dla mnie najważniejsze. Dziękuję.

Dziękujemy bardzo za wywiad i życzymy powodzenia! 

12 KOMENTARZE

  1. Wszyscy mieszkańcy wiedzą o tym że lewoskret przy szkole jest najgorszym rozwiazaniem ale tak ma być i już. Poruszany był ten temat na zebraniu wiejskim jak i radni ciągle o tym mówią- nic nie dociera. To chyba Pan Sajdak pokazał projekt ronda jakie się nie zmieści przy szkole i nie chcą zaprojektować mniejszego (takiego jak np w Muchówce) – od czego oni są w tej gminie? Gdzie konsultacje społeczne?

    • Moim zdaniem można by wykorzystać część placu przy sklepie Zamwinexu, tym ze schodkami. Na tym placu nigdy nie stoi więcej niż 1-2 samochody, można go zmniejszyć kosztem większego ronda.

  2. Nie jeden mieszkaniec w radzie powiatu jest bo jeszcze jest v-ce starosta P. Mroczek z Bełdna…

    Redakcja: owszem, poniekąd racja, ale Pan Mroczek we wcześniejszych wyborach reprezentował inny okręg wyborczy. Z naszego okręgu do Rady Powiatu dostał się tylko Pan Marcinek.

  3. Nie rozumiem, po co komu potrzebne to rondo w Żegocinie. Po to żeby tamować ruch do Bochni? A może po to żeby Żegocina nie była gorsza od Muchówki, która ma aż dwa ronda. Co z tego że droga powiatowa do Bytomska ma niskie natężenie ruchu, a skrzyżowanie jest bezkolizyjne w przeciwieństwie do skrzyżowań w Muchówce, gdzie krzyżują się drogi wojewódzkie i gdzie częste były kolizje.

  4. Tutaj nie chodzi o to, że koniecznie chcemy rondo – boimy się, że rozwiązanie jakie Pan Wójt zaproponował jest kiepskim rozwiązaniem. Ułatwi przejazd dla kierunku Bochnia-Limanowa ale wyjazd spod szkoły będzie mocno utrudniony (zainteresowani wiedzą jak wyjeżdża się spod szkoły ~8rano). Dodatkowo brak ograniczenia ruchu w tym kierunku będzie niebezpieczny dla przechodzących przez drogę dzieci (odrzucono również budowę chodnika lewą strona drogi od szkoły do kościoła). Czy rondo byłoby lepszym rozwiązaniem? Niestety Wójt nie chce o tym słyszeć a żeby uciąć dyskusję pokazał nam projekt ronda największego z możliwych aby udowodnić nam, że się nie zmieści – a przecież wystarczyłoby takie jakie jest w np. w Muchówce. W związku z tym jesteśmy za tym aby nie zmieniać nic w tej organizacji ruchu tego skrzyżowania (niech pozostanie tak jak jest) – ale ma być lewoskręt i już.

  5. Co to znaczy że się nie zmieści?! Zobaczcie “rondko” w Limanowej jadąc od kina, czy restauracji Siwy Brzeg w kierunku centrum. Niepotrzebne w tej lokalizacji to fakt, ale zmieściło się. Jeżeli w naszym przypadku zostanie wykonany lewoskręt zamiast ronda to pozostaje tylko się modlić żeby do tragedii w tym miejscu nie doszło z udziałem naszych najbliższych. Pan G.G. ma 100% rację mówiąc że lepszym rozwiązaniem jest obecne niżeli lewoskręt.

  6. Pytanie do Pana GG: czy da się jeszcze raz wrócić do tematu ronda? Czy już zapadły jakieś nieodwołalne decyzje? Jeśli nie, czy możemy liczyć, że ruszycie temat raz jeszcze po wyborach, jeśli wygracie? (na co liczę)?

  7. Wszystko da się odwrócić ale musi być trochę chęci drugiej strony a to co ja mogę zapewnić to z pewnością tematu nie odpuszczę. To samo dotyczy lokalizacji żłobka, bezsensownych inwestycji, rozkładu jazdy busów i wiele innych tematów, które poruszam na sesjach czy komisjach. Taki sam problem był z przystankiem pod Przybyszowką – nie bo nie i już. Wiele pism trzeba było napisać, przedstawiając statystyki, pomiary odległości i po wielu bólach udało się taki przystanek uruchomić – nie będzie nam ktoś udowadniać co jest dla nas mieszkańców “lepsze” (mieszkańcy lepiej to wiedzą).

Comments are closed.